← Teksty

Habit Dots: kiedy "personal software" znaczy, że po prostu kopiujesz to, czego potrzebujesz

Skąd pomysł na Habit Dots?

Habit Dots to szczera, bezczelna kopia aplikacji HabitKit, może z 75% jej najważniejszych funkcjonalności. Nie ukrywam tego: to nie jest projekt, który zamierzam rozwijać komercyjnie ani nigdzie sprzedawać. Traktuję go jako "personal software", czyli oprogramowanie robione dla siebie, na własny użytek, bez ambicji budowania z tego produktu.

Powstał przy okazji eksperymentu z modelem Claude Fable 5 i pytania, czy rzeczywiście potrafi zbudować aplikację z jednego prompta. Zrobiłem kilka screenów oryginalnej aplikacji HabitKit, opisałem w długim promptcie, jakich funkcjonalności oczekuję, i Claude Code zbudował to jednym podejściem.

Co robi, a czego nie robi?

Skopiowałem rdzeń funkcjonalności HabitKit, ale nie wszystko: oryginał ma więcej możliwości. Rozwijam Habit Dots dokładnie na tyle, na ile sam tego potrzebuję, i dodaję rzeczy, których w oryginale nie ma. Przykład: uznałem, że streak, powiedzmy siedmiu wykonań danego nawyku, powinien być czymś celebrowanym, więc dodałem wystrzeliwujące konfetti po osiągnięciu siedmiu powtórzeń. Potem doszedłem do wniosku, że to samo powinno dotyczyć nawyków wykonywanych rzadziej, na przykład trzy razy w tygodniu (jak wyjścia na siłownię), więc i tam pojawia się konfetti, którego confetti utrzymuje się na ekranie przez 24 godziny.

To aplikacja webowa, bez kont użytkowników, wszystko trzymane lokalnie w local storage urządzenia, co przy okazji daje sporo prywatności. Jako progressive web app można dodać ją jako ikonkę na telefonie i korzystać z niej jak z natywnej aplikacji. Robię ją dla siebie i dla znajomych, którzy chcieliby jej używać.

Czego się nauczyłem?

Klonowanie prostych aplikacji jest zaskakująco proste: wystarczy zrobić screeny i da się odtworzyć projekt niemal jeden do jednego. To potwierdza, że "personal software" to realna, rosnąca kategoria, zwłaszcza dla osób, które potrafią choć trochę vibe codować: proste aplikacje na własny użytek będzie można po prostu odtwarzać sobie samemu, zamiast szukać gotowego rozwiązania albo płacić za nie.

Ma to też swoje ograniczenia. Oryginalna aplikacja jest natywna, ma na przykład widgety na telefonie, czego webowa wersja typu PWA nie oferuje. To świadomy kompromis: prostota i szybkość budowy w zamian za brak części natywnych możliwości.

Spodobało się?
Dostań kolejny list na maila.